piątek, 11 sierpnia 2017

Koci, koci łapci...

Niby mam wakacje, a jednak pracowity to czas - dzielę go między dwa domy, bo tata miał mały wypadek... Krótko mówiąc, jest co robić. Ale staram się znajdować chwile na wyszywanie, jakby nie było, jest to relaks.:)
Uznałam, że od czasu do czasu, by przewietrzyć umysł, muszę oderwać się od kota (zwłaszcza, że posuwam się do przodu). A że poginęły mi wszystkie wyszywane zakładki, nad czym ogromnie ubolewam, postanowiłam wyszyć wreszcie tę, o której już dawno marzyłam. Madzia Nitki Ariadny - ty wiesz, o co chodzi. ;)
Od obrazu z kotem się oderwałam, ale od tematyki się nie dało.;)

Wyszywana na kanwie plastikowej, tył podszyłam filcem.
I zbliżenie.


Tej nie dam zaginąć.
Podczas wakacyjnych podróży spotkało mnie też coś bardzo miłego, o czym niektóre z was już wiedzą, a mianowicie spotkanie z naszą blogową koleżanką Madzią z bloga Kramik Magdy.

A to takie przewrotne zdjęcie, znajdźcie nas!;)
Było przemiło, nie mogłyśmy się nagadać, a jedyną wadą tego spotkania było to, że było krótkie.;)
Dostałam od Madzi obiecane skarpetki w kotki, tekturki i takie cudeńko na igły, które na pewno już u niej podziwiałyście - ja też, nie mając pojęcia, że to dla mnie.:)
Zdjęcie zapożyczone z bloga Madzi.
Dziękuję wam za miłe słowa pod adresem kartki - mam nadzieję, że młodym też się spodoba. Wybaczcie, że mało mnie u was na blogach, ale na samym początku zamieściłam wyjaśnienie. Mam nadzieję, że to nie potrwa długo. Nie dajcie się burzom! Uściski.

środa, 2 sierpnia 2017

Powrót z gór i ślubna kartka.

Witajcie! Spędziliśmy wspaniałe osiem dni w Tatrach - było super, ale trzeba było wrócić do rzeczywistości. Dobrze chociaż, że zostają wspomnienia podtrzymane zdjęciami.:)
Na szczęście mam co pokazać, bo jeszcze przed wyjazdem zrobiłam bardzo wypasioną karteczkę ślubną na zamówienie przyjaciółki, której chrześnica wychodzi w sierpniu za mąż. Trochę się bałam, jak to wyjdzie, bo na zamówienie jeszcze nie robiłam żadnej kartki, ale myślę, że nie mam się czego wstydzić.;)
Kartka zawiera dwa hafciki, tak wybrała przyjaciółka: z przodu para młoda jedzie na nową drogę życia na rowerze.:)

Z tyłu: ze ślubu wraca już samochodem.;)



Zanim znów kot z jabłkami zawładnie moim hafciarskim życiem, pozwólcie, że jeszcze na zakończenie trzy zdjęcia z wyjazdu - kocham góry! :)




P.S. Magdalena Betlej - bazę wielkanocną sama stworzyłam, kupiłam taki folder do wytłaczania.:)

piątek, 21 lipca 2017

Kartki przez cały rok - lipiec.

 Stwierdzam, że im bardziej wymagające wytyczne, tym ciekawsze kartki wychodzą. Wyobraźnia pracuje i tym sposobem zrobiłam karteczki we wszystkich 4 kategoriach.:) Ale do rzeczy.
W lipcu projektantką została Iwonka. Przygotowała piękne kartki i następujące wytyczne:


Okolicznościowa miała kojarzyć się z latem.


Bożonarodzeniowa miała zawierać cukrową laseczkę. U mnie zatrzęsienie laseczek. ;)


Ślubna miała mieć dwa serca. Widzicie je u dołu kartki? :)

 Na wielkanocnej miały być przebiśniegi. Zobaczyłam je w koszyczku i ucieszyłam się, że nie zasłonię specjalnie bazy, która mi się ogromnie podoba.


Ale kiedy przyjrzałam się dokładniej... W koszyczku chyba są konwalie... :o
Żeby więc wywiązać sie z zadania umieściłam jajo z przebiśniegami wewnątrz kartki.


I kolaż.
Do zobaczenia w sierpniu! :)

sobota, 15 lipca 2017

Kartki BN - lipiec.

Wreszcie jestem na urlopie! Do czwartku pracowałam przy rekrutacji do szkoły średniej (bardzo rozciągnięta czasowo w tym roku), ale nareszcie koniec. Pracy było sporo, ale udało mi się zrealizować wszystkie wyzwania i na dodatek popracować przy kocie. Ale o tem potem.;)
Lato w pełni, a ja, jak zresztą spora część z was, znów wracam do zimy. W poprzednim poście były truskawki (dzięki za pozytywne komentarze), a teraz znów mykamy do Bożego Narodzenia. Trwa w końcu zabawa u Uli.:) Myślę, że pod koniec roku będę miała zapas kartek na 2 lata z rzędu.;) Mój mąż, który robi za pierwszego recenzenta, wydaje się już być znużony tematyką, ale cóż robić, jak się powiedziało A... Opuściły mnie też dwie osoby - może jednak nie tyle znudzone, co obrażone? Przyznaję, niektóre z was mogą czuć się przeze mnie opuszczone, ale najzwyczajniej w świecie nie nadążam za wszystkimi blogami, wy pewnie zresztą też.
Lipcowy temat to Matka Boska lub cała Święta Rodzina. Wybrałam pierwszy wariant, ponieważ znalazłam prosty ale śliczny wzorek.


 A taka jest moja lipcowa interpretacja tematu.


 Jeszcze banerek:


W następnym poście wyzwanie u Ani Iwańskiej, a potem szykuję się na wczasy. Pozdrawiam!:)

sobota, 8 lipca 2017

Lubię truskawki - wyzwanie u Igiełki.

Kiedy Monika-Igiełka ogłosiła u siebie zabawę wyzwaniową, pomyślałam sobie: no, super, szkoda, że nie wezmę udziału. Nazwa wyzwania: "Lubię truskawki", a ja przecież uwielbiam truskawki. Trudno, mój HAED ważniejszy, nie zmieszczę już ani jednej dodatkowej zabawy.
Kiedy jednak przygotowałam projekty do kartek na wyzwanie lipcowe u Ani Iwańskiej, okazało się, że jeden ze wzorów to... truskawki! No, to w tym momencie wiedziałam, że karteczkę dam na oba wyzwania. Na szczęście, można.:)
A oto moja nowa karteczka, bardzo truskawkowa, dziś w wyzwaniu u Igiełki.


 A oto banerek:


Kiedy zrobię wszystkie kartki do Ani, zobaczycie ją jeszcze raz.
Dziękuję wam, kochane, za te wszystkie cudne słowa pochwały pod adresem ostatnich karteczek - sama zaczynam być z nich coraz bardziej zadowolona.;) Agulku - napis, o który pytałaś, rzeczywiście pochodzi z wykrojnika. Bardzo go lubię, jak widać, dziś też się pojawił.:) Arkadiuszu - to jest szef, nie szefowa.;) Tygrys mu.
Beva, a ja na widok Luśki zawsze myślę: o, Tygrys!;)
Wracam do... wiadomo, nie?;)

środa, 28 czerwca 2017

Kartki przez cały rok - czerwiec.

Wszystkim wam, które odwiedziłyście mnie z okazji urodzin mojego bloga, ogromnie dziękuję: za gratulacje, życzenia i za wyrazy przyjaźni. Każdej z was podziękowałam oddzielnie pod komentarzami - jeśli macie ochotę, to zapraszam do poczytania.:)
A candy cały czas trwa: TU
Dziś natomiast przyszedł czas na pokaz kartek w zabawie u Ani. Oczywiście, musiały zostać zaakceptowane przez najważniejszego członka naszej rodziny.;)


W czerwcu projektantką była Ewa Jurewicz, a zadysponowała ona następujące wytyczne:


 A oto moja realizacja:

Kartka okolicznościowa - w tle gazeta - obowiązkowa.
Do stworzenia gazetowej kartki zainspirowała mnie kartka widziana w sieci. Zakochałam się w niej i musiałam ją zrobić. Dodałam napis.

Bożonarodzeniowa z aniołkiem - obowiązkowa.


Wielkanocna z bazą ścinkową - do wyboru ze ślubną.
 I banerek:


Przymierzam się też do kartki ślubnej pasującej do wytycznych, jest to jednak wypasiona kartka i  nijak nie zdążę jej zrobić w czerwcu (na razie mam jeden hafcik, a będą dwa). Pokażę ją więc w osobnym poście.
A teraz jeszcze pochwalę się wygraną w candy u Kasi z bloga Moje Biurko. Polowałam na wykrojniki do kwiatków, a otrzymałam dodatkowo parę cudeniek:
Dziękuję, Kasiu, zachwycający prezent.:)

Do zobaczenia! Nie dajcie się upałom!;)

czwartek, 22 czerwca 2017

Candy na kolejną rocznicę bloga.

Wiedziałam! Wiedziałam, że na was mogę liczyć! Dziękuję za tak liczne popierające mnie komentarze - cóż, mój mąż nadal nie jest przekonany, ale myślę, że to zwykła prowokacja.;) Serdecznie wam dziękuję także za pochwały karteczki. Dosłownie się w nich pławiłam, a już słowa o dziele sztuki... Aga Jarzębinowa, chciałabym!:) Z minionej epoki - cieszę się, że spodobała ci się nowa odsłona bloga - poznałam nowe programy graficzne i tak się trochę bawię ze zdjęciami.:)
Trochę jestem do tyłu z waszymi postami, bo długi weekend spędzałam w Szwecji bez Internetu, więc wybaczcie, że nie było mnie u was ostatnio.
A teraz przechodzę do meritum.
Czas - dziwny to gość, czasem dłuży się, ale najczęściej pędzi nieubłaganie. Tak jest i w tym przypadku: przecież ja dopiero co zakładałam bloga... Tymczasem dziś, 22 czerwca, mija 5 lat. Nie przypuszczałam, że będę go prowadzić tyle czasu, że mi się nie znudzi, ba, że będę miała co pokazywać. W ogromnej mierze zawdzięczam to wam, moim czytelniczkom i przyjaciółkom blogowym, za co z całego serca chciałabym wam podziękować. Także jakimś drobiazgiem od wspomnianego serca, stąd to candy.
Zasada jest tylko jedna: proszę, zostawcie komentarz z chęcią przygarnięcia tegoż drobiazgu. Nie będzie żadnych banerków, nie trzeba pisać postów o moim candy. Wylosowaną osobę zawiadomię również mailowo, że wygrała (no, chyba że nie mam adresu i nie znajdę go na blogu).
Termin zapisów od dziś do 2 września.
Teraz pewnie zapytacie, a co to będzie? A niespodzianka! ;) ;) ;)
Pozostaje mi już tylko zaprosić was na tort - jak urodziny, to urodziny!:)


P.S. Proszę wyraźnie zaznaczyć chęć udziału w candy, bo teraz nie wiem, czy mam brać pod uwagę komentarze tylko z gratulacjami czy nie... ;)